Hejka wszystkim mam na imię Zuzia i dziś przedstawię krótko jak Pan Bóg zadziałał w moim życiu poprzez bierzmowanie. Hmm może zacznę od tego że od dziecka byłam uczona wiary, modlitwy, tego że Bóg mnie kocha, chodziłam do kościoła z rodzicami albo babcią, modliłam się i jakoś tak mój kontakt z Bogiem się utrzymywał. Jednak niestety nadszedł czas kiedy to wszystko przestawało mieć dla mnie znaczenie, uważałam że nie potrzebuje mszy świętej bo to nudne, nie chciałam chodzić do kościoła, a modlitwa jest tylko dla potrzebujących. Czyli krótko mówiąc zaczęłam się oddalać od Boga, i to dość bardzo… Nadszedł jednak czas kiedy było przede mną bierzmowanie i przygotowanie do niego, dokładnie październik 2018 roku. Pamiętam że zapisałam się po terminie ponieważ totalnie zapomniałam kiedy zapis się kończył, i kiedy szłam z księdzem do kancelarii spytał mnie po co chcę przyjąć ten sakrament, bez zastanowienia odpowiedziałam „Ponieważ chcę naprawić swoją relację z Bogiem, kocham go i to dla mnie ważne.”, wow, okej w tamtym momencie to było dla mnie dziwne zważając moje podejście do wszystkiego związanego z kościołem. W końcu nadeszło pierwsze spotkanie, poznanie animatorów, ludzi z grupek i temat jaki miał zostać zrealizowany. W skrócie chodziło o decyzję czy chcemy iść w to przygotowanie na całość czy odpuszczamy, przyznam szczerze że z początku byłam dość sceptycznie nastawiona ale stwierdziłam okej dobra wchodzę w to, nie chcę tego olać. I dzięki tej decyzji, ze spotkania na spotkanie naprawiałam swoją relację z MOIM Bogiem MOIM Tatą, zaczął przemieniać moje serce na nowo, uczyć mnie miłości do niego i uświadamiał jak bardzo potrzebuje go w swoim życiu. Zaczęłam rozumieć jak bardzo moje życie było bez niego puste. Nadszedł prawie pod koniec przygotowań w maju 2019 roku pewien cudowny weekend, rekolekcje w Jedlni Kościelnej na których poprzez adoracje, modlitwy wstawiennicze, msze święte doświadczyłam świadomie żywego Boga, jego miłości, zrozumiałam że na mnie czekał przez te lata aż do niego wrócę. Mocno mnie przemienił i moje serce. No i to zaowocowało, w relacje jakie mam z ludźmi, wspólnotę, oazę, to jak działam, jestem również animatorką drugiego rocznika bierzmowania, tak sobie działam już drugi rok. Mam cudowną relację z Bogiem, Panem Jezusem, Duchem Świętym, zostałam i zostaje obdarowana darami i charyzmatami ale przede wszystkim bezgraniczną miłością i troską, odczuwam i widzę działanie Boga w moim życiu co jest cudowne. Zapraszam was do przemienia swojego życia i zaufania Bogu, on się wszystkim zajmie, czeka tylko na nas. ZA TO WSZYSTKO CHWAŁA PANU. AMEN💙🙏🏻